Wolna Grupa Bukowina
www.wgb.w.pl

Bukowy Dom

Dla wszystkich drzwi otwarte
http://pulsar.net.pl/bukowina

 

Nowości
Dom Bukowy
Mieszkańcy
Dłutem wyryte
Gędźby
Stara szuflada
Pieśni
Na szlaku
Kronika
Śpiewogranie
Pokój Wojtka
Bukowe liście
Przy ognisku
Młoda Bukowina
Gitarowy kącik
Strych
Kontakty
Szlaki


Opowieść o Bukograniu IX (lipiec 2005)

Modlitwa

 

Nie muszę Ci chyba mówić

zbyt dobrze mnie znasz

wiesz ile dla mnie znaczą

zarośnięte ścieżki pod powałą chmur

wieczorny zapach dymu i łąk

nocne rozmowy o tym co najważniejsze

poranne spojrzenia w taflę słońca

dlatego proszę Cię

o to aby nigdy

nie zabrakło ludzi

którzy chcą dzielić się Twoim pięknem

jak kawałkiem chleba

 

/Asia Dolna/

 

&

 

Dzień dobry. Studencki do Huciska przez Katowice i Żywiec. Wszystko osobówki.

Gdzie?

Do Huciska.

Przez „H” czy „Ch”?

„H”.

Przez co to miało być?

 

174 km w Beskid Makowski z Krakowa J aby jechać z Rycerzem...

 

&

 

         I nie dojechaliśmy ciuchcią do Huciska, ponieważ podwiózł nas z Jeleśni pod sam szlak Adam (w autku Paweł, ja, Adam, Marysia, Ich Synek Jarek, Asia + plecaki + 2 gitary :-)). Na „parkingu” w Koszarawie spotkaliśmy ekipę z Bielska, więc potężną grupą Bukostworów ruszyliśmy na podbój Buciorysza :-).

 

&

 

         Teraz zaś w tej mozaice bukowej odmaluję pewien epizod. Dzień wcześniej dzwoni do mnie ktoś z obcego numeru na komórkę. Przybliżony przebieg rozmowy:

 

Dzień dobry. Czy są jeszcze bilety na Bukogranie?

Dzień dobry. Nie ma biletów, to kameralna impreza, bez sceny. Trzeba po prostu przyjechać.

Dobrze. To ja przyjadę z rodziną mercedesem, tylko gdzie będę mógł zaparkować?

Najbliżej w Koszarawie. Na Buciorysz trzeba podejść kawałek pod górę.

Uhm. A chciałbym zabrać dzieci też...

Jak najbardziej. Zapraszam.

No to będziemy.

 

Wysiadamy z Pawłem w Katowicach, a tu Łza z Elą na rowerach – ów rodzinka mercedesem :-) :-) Nigdy w

życiu nikt tak nie nabrał Wichroducha :-). Trzeba dodać, że Wichruś tego samego dnia opisał komizm całej sytuacji emilkowo nie komu innemu, a właśnie Łzie...

 

&

 

         Szłam pod górkę z pachnących, barwnym, na pół polnym bukietem od Pawła, wręczonym mi na peronie. Zbierałam korę – na obrus bukowy i strażnika bukowego.

 

&

 

         Las gitar, 2 harmonijki, flecik, tamburyn, bęben gitarowy. Gąszcz gawędziarzy. I rozpachniło się powietrze – od deszczu nut zapachniały drzewa, zioła, kwiaty i duszki nasze zapachniały lipcowo w ten wieczór, co w noc się tak szybko wkolorowił.

 

&

 

         Być tam z Pawłem, wśród tych Ludzi, w Górach – poczułam, że nie ma większej siły na świecie niż siła ludzkich marzeń. Wiatr tylko pomyślny z góry powiał i z kilku kruchych gałązek zapłonęło ognisko rozświetlające nasze rozśpiewane twarze.

 

&

 

         Zrobiliśmy 2 pulpy tak, że każdy przynajmniej powąchał, jeśli nie najadł się tak jak np. Wichruś :-) Dla przyszłych Bukostworków wyjaśnienie: pulpa to jest górska potrawa, do której wrzuca się wszystko, co możliwe, gotuje na ognisku mieszając grubym patykiem i zajada to wszystko ze wspólnego kotła – najlepiej po ciemku :-).

A potem Wichroduch śpiewa „Mea pulpa” :-).

 

&

 

         Ech... godzina 11, niedziela, zasłonięte zasłony łagodzą świt, w powietrzu „Dom o zielonych progach”, za oknem deszcz... Wichroduch w piżamie opisuje Bukogranie... teraz moja ulubiona piosenka „Wiosna”...

 

&

 

         Niektórzy poszli zobaczyć jeszcze wschód słońca. Wichro zmyła się koło wpół do czwartej, aby dotrzymać towarzystwa Rycerzowi.

 

&

 

         Teraz zaś działa u mnie bukowe biuro rzeczy znalezionych. Do oddania: kompas Marcina oraz pudełko z nożykiem Szymka. Natomiast z rzeczy celowo mi chwilowo zostawionych: kociołek i siekiera Silenta.

 

&

 

         Emilk do Głównego Bukowego Bacówkowego, czyli Iny:

 

Biedronka była na Bukograniu. Pięknie pachnie ogniskiem – cały czas siedziała z nami i słuchała – tylko jak deszczem troszkę pokropiło tośmy ją schowali do bacówki :-), a rano nawet opaliła się na czarno :-) Jest bardzo zadowolona. I żadna biedronka na świecie nie przeżyła tego, co ta z Bytomia... :-)

Bacówka naprawdę fajowa. Więcej chyba dzisiaj nie napiszę, bo nie mam siły – o 4 nad ranem mniej – więcej poszłam spać.

To było naprawdę wspaniałe Bukogranie. Oby tak dalej...

 

Wichro

 

         A kto chce poznać biedronkę niech przyjedzie na Bukogranie! :D

 

 

tekst: ©Wichroduch

© Łza 2008;
przejdź do: Łza

Projektowanie witryn www: kliknij
wszytskie prawa zastrzeżone